środa, 21 lutego 2018
Trudne słowo sustainable, czyli english for little ones
Kiedy czytam opisy dotyczące „zrównoważonego” rozwoju widzę, że są to nieudolne próby wyrażenia myśli dotyczących inżynierii eksploatacji. Jak pisałem już eksploatacja czegokolwiek jest eksploatacją środowiska, a przecież eksploatacja na różnych poziomach odbywa się wszędzie. Jest to powszechne zjawisko techniczno-ekonomiczne, a także najpowszechniejsze działanie człowieka (płk. dr Józef Konieczny).
czwartek, 15 lutego 2018
Magazyn karowy czyli zajezdnia
W opisach historii ulicy Karowej w Warszawie można przeczytać, że: - nazwę otrzymała, prawdopodobnie stąd, że niegdyś przejeżdżały tędy wózki straży ogniowej, zwane "karami", wywożące śmieci z miasta nad Wisłę. - to właśnie przy niej znajdował się "magazyn karowy" - baza, do której zjeżdżały tzw. "kary", czyli ... - magazyn brukowy i karowy. Tu parkowały wozy przeznaczone do wywożenia nieczystości, zwane karami.
poniedziałek, 05 lutego 2018
Chaussony i trolejbusy
Do Polski były w okresie powojennym sprowadzane świetne autobusy Chausson oraz trolejbusy Vetra. Trolejbusy były jeszcze ze swoim własnym nadwoziem, które zwykle w trolejbusach miało niższą podłogę, gdyż nie było konieczne umieszczanie pod nią elementów napędowych, a zwłaszcza ramy. Paradoksalnie firma de Agostini sprzedawała model trolejbusu Vetra wśród pojazdów PRL, ale nie było takiego autobusów Chausson. Oto trolejbus Vetra na warszawskiej linii nr 52 (stąd wiek około pięćdziesiątki był nazywany trolejbusowym):
niedziela, 28 stycznia 2018
Buspas na ul. Grenadierów?
Gdy ustanawiano na części ulicy Grenadierów jeden kierunek ruchu (drugi przez Międzyborską) stworzono kontrapas dla karetek dowożących do Szpitala Grochowskiego. Jego izba przyjęć była wtedy od strony Grenadierów właśnie. Wtedy też jeden z kierunek autobusów 135, a później innych przebiega od wtedy przez Międzyborską, a przystanki „Zbaraska” (w jedną stronę!) i „Szpital Grochowski” (na Cyraneczki) są na tym przebiegu.
środa, 17 stycznia 2018
Prom Jan Heweliusz zatonął ćwierć wieku temu.
Dziś (PFP 14 stycznia 2018 r.) mija 25 lat od chwili gdy na Bałtyku zatonął prom pływający na trasie ze Świnoujścia do szwedzkiego Ystad. Jako ekspert inżynierii eksploatacji byłem bardzo zainteresowany dochodzeniem w sprawie tej katastrofy. Wtedy też poznałem wartościowe artykuły kapitana ż. w. Marka Błusia, w którym rozpoznałem bratniego eksperta inżynierii eksploatacji. To było przyczyną nawiązania kontaktu, a potem przyjaźni.
piątek, 12 stycznia 2018
Przejście dla pieszych tylko po pasach?
Na jednej z rozpraw, gdzie byłem biegłym rozważano uderzenie samochodem pieszego, który podobno był 20 cm od pasów i samochód nie mógł wyhamować. Wskazałem, że przecież samochód jadący tak prędko może uderzyć podobnie przed pasami, jak i na pasach.
czwartek, 28 grudnia 2017
Chausson a solaris
Jak pisałem na tym blogu – mieliśmy bezpośrednio po wojnie świetne autobusy francuskiej firmy Chausson [szosą], które miały nadwozia samonośne i były bardzo dobrze wspominane przez eksploatujących. Jasne, że konstrukcja ta, której produkcję podjęto w czasie wojny, w 1942 roku się starzała, niemniej była ona też unowocześniana coraz bardziej tworząc zasady nowoczesnych autobusów miejskich. Pojawiły się szerokie drzwi, a także podniesiono dach o 18 centymetrów, umożliwiająca pasażerom stojącym dobry widok i orientację w przebywanej trasie. Jeden taki mieliśmy, ale w roli pierwszego wozu transmisyjnego Telewizji. Miał on jednak ogólny wygląd autobusu miejskiego. Można jego zdjęcia zobaczyć na mojej witrynie rafalwodzicki.prv.pl, gdzie widać także niedaleko normalnego warszawskiego chaussona miejskiego (na bazie dalekobieżnego jeszcze). Nie były już sprowadzane autobusy z tym nowocześniejszym nadwoziem miejskim.
czwartek, 21 grudnia 2017
Zszedł miesiąc niepisania
System eksploatacyjny Rafał Wodzicki ma określony potencjał, a pomocników żadnych. Cieszę się, że blog jest czytany jako zbiór wiedzy potrzebnej wszędzie. Chciałbym ciągle, żeby ta wiedza była rozpowszechniana. To od niej zależy też postęp.
wtorek, 21 listopada 2017
Warszawska kompromitacja inżynierska – jedna za drugą (3)
Ważnym elementem kompromitacji jest trasa „Sokola-Kijowska”, zwana absurdalnie Trasą Świętokrzyską. Brak umiejętności sterowania nadawaniem nazw jest tu bardzo widoczny i pokazuje skąd taki projekt przez park michałowski. Otóż przed wielu laty projektowano Trasę Świętokrzyską, która miała przebiegać przez ulicę o tej nazwie. Dawno z niej zrezygnowano, ale nijak to nie wpłynęło na pozostałe fragmenty projektowane na Pradze. Już most nazwano Świętokrzyskim, zamiast Syreny (tak jak nazywał się most składany prowizorycznie ustawiony w tym miejscu na czas remontu mostu Poniatowskiego). Dziś nie można znaleźć informacji o tym pierwotnym projekcie trasy Świętokrzyskiej. Wszystko zalewają informacje o tej budowie na Pradze.
poniedziałek, 06 listopada 2017
Warszawska kompromitacja inżynierska – jedna za drugą (2)
Jak napisałem w poprzednim odcinku - na prawym brzegu Wisły bardzo dobrze widać, że kaskada błędów projektowych wynika z zupełnie niesystemowego projektowania. Zrobimy ten projekt, a potem następny jakoś się przyklei. Nie ma żadnej możliwości weryfikacji projektów oczekujących i pół wieku, ale i poprawki ad hoc są bez sensu.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 39
Tagi
(C) WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE Katalog-blogow.pl