Blog > Komentarze do wpisu
A może byśmy sobie zagięli teraz pod Ostrobramską?
No i znów trzeba o metodzie projektowania pod hasłem „a może byśmy tak zagięli?” Nie jest ona odległa od metody „brak miejsc parkingowych, więc tramwaj (kolej uliczna) trzeba pchnąć przez działki”. Tak rzekł do mnie tramwajarz pytający się eksploatacji czego jestem ekspertem. Po prostu dał wyraz temu, że nie ma pojęcia co robi. Że tworzy system eksploatacyjny, którego własności zawsze najtaniej tworzy się w czasie projektowania. Ja wiem, że jestem pionierem w dziedzinie inżynierii eksploatacji, ale bardzo często się spotykam, że ludzie zupełnie zwyczajni podejmują ze mną rozmowę wskazującą na to, że dobrze rozumieją o co chodzi. Tzw. fachowcy za to starają się pokazać, że oni tu rządzą i wiedzą wszystko.

 

Jak już pisałem wiele razy, sztuczny węzeł Stadion Narodowy pochodzi z zupełnie innego projektu i ostał się przy zaginaniu linii metra, koniecznym w związku z pierwotnym przebiegiem linii przez pustkowia oraz równolegle do linii kolejowych. Po prostu projektanci nie mogli się rozstać z nim, nie mogąc przewidzieć dalszych skutków jego istnienia. Ustalanie przebiegu metodą „ilu ludzi mieszka lub pracuje koło linii” oczywiście pomija inne własności eksploatacyjne, które nie są tak oczywiste. Oznacza to, że można stworzyć rzecz tak absurdalną jak stacja styczna trzech linii i wynikający z niej dalszy ich przebieg, wynikający z konieczności zachowania promieni skrętu i położenia stacji.

W pierwotnym projekcie miała ona jakiś sens, choć projekt był zły w ogóle. Linia druga – do Tarchomina przez pustą Stalingradzką-Jagiellońską, a linia trzecia – przez Dw. Wschodni (Kijowska), przez Elsnerów do Ząbek prawie. Jedna i druga linia – równoległe do linii kolejowych, traktowanych wtedy jak obca tkanka w mieście zamiast jako reszta systemu. To właśnie było zwalczane przez wielu specjalistów (w tym mnie). To właśnie spowodowało zagięcie linii – na Targówek i Julianów przez Gocław. Ważne, że stało się to zanim powstała kolej miejska, gdy twierdzono, że kolej taka jest niepotrzebna, że nie da się w Warszawie, bo nie jest jak w Trójmieście, że pasażera miejskiego nie będzie (wypowiedź prezesa Kolei Mazowieckich, które traktowały skm jako konkurencję!)....

Nieszczęściem jest, że przy zmianie przebiegu zastosowano prymitywną metodę zaginania, przy założeniu, że stacja podwójna i ta przy dworcu Wschodnim muszą zostać. Nie udało się projektantom zrozumieć, że w nowym układzie stacja podwójna nie ma sensu w ogóle, a stacja Dw. Wschodni nie musi być częścią linii trzeciej, która wcale tu nie musi być. Nie było potrzebne prowadzenie II linii metra koło tzw dw. Wileńskiego, który już dawno jest tylko stacją końcową kolei aglomeracyjnej (regionalnej). Tylko nawykowo jest nazywana dworcem ze wszystkimi tego konsekwencjami. M. in. nie wiąże się tego ze stacjami metra.

Teraz mamy kolejny etap zaginania, który wiąże się z koniecznością ukrycia faktu, że stacja podwójna to straty 150 mln. zł, czyli dorabiania do niej „fachowego” uzasadnienia. Jeżeli się przyda to na pewno nie teraz. Zygzaczek przez Szmulowiznę, Kamionek, Grochów Wielki ma pozostać, ale teraz wpadnięto na nowe genialne uzasadnienie: na Gocławiu już ma być tramwaj (niezależnie czy ma to jakiś sens porównawczy) to metro tam niepotrzebne. Możemy sobie je zagiąć spod Grenadierów pod Ostrobramską, bo tam jeździ dużo autobusów i są duże bloki. Już nieważne są wałkowane latami uzasadnienia, że na Gocławiu to już wielkie miasto. Pomija się zupełnie związki z koleją (prócz pseudoprzesiadek przy dworcu Wschodnim i Stadionie) i znów się prowadzi drogie metro gdzieś tam. Oznacza to wszystko, że stosowane są ad hoc manipulacje, a nie prowadzone poważne rozważania eksploatacyjne. Źródłem bywają różne społeczne projekty, gdzie autorzy widocznie nie rozumieją jak ważne jest powiązanie metra z koleją aglomeracyjną. Stwarza to mnogość szybkich relacji przesiadkowych, umożliwiających pokonywanie głównych tras miasta. Wraz z przesiadkami na komunikację uliczną, w tym tramwajową stwarza to zupełnie nową sytuację. Mamy bardzo duży obszar pokryty dobrą komunikacją, niezależną od zakłóceń w ruchu drogowym. Więcej – pozwalają one na szybką urbanizację terenów międzytorza oraz Siekierek, jak to było kiedyś na Kabatach.

Ostrobramska_Grki_Grochowskie_ZamienieckaWitolin

Oto ulica Ostrobramska, pod którą miało by być metro. Węzeł na Górkach Grochowskich (Zamieniecka/Fiedorfa), gdzie stacja ni wypada, bo by była za blisko innej. Fot. Rafał Wodzicki

Zagięcie pod Ostrobramską spodobało się tzw. fachowcom, którym wystarczy obrazek z gazety (znów ta GW o redaktor Osowski!). Tymczasem trzeba rozważyć sens eksploatacyjny takiego posunięcia. Przede wszystkim – do już kiepskiego odcinka przez „Pragie”, Kamionek i Grochów Wielki (używam tych nazw, żeby ludzie wiedzieli czego dotyczą), dodajemy odcinek, gdzie można z założenia ustanowić trzy stacje. O ile stacja Rondo Mościckiego (Gocławek) znalazłaby się zapewne w środku węzła, o tyle dwie pozostałe mają ograniczony sens: gdzieś w rejonie Polsatu, z pominięciem Górek Grochowskich (Zamieniecka) do Rawaru (Poligonowej).

Rozważanie tego przebiegu bez zwracania uwagi na przebieg sąsiednich linii kolei aglomeracyjnej, albo sztuczne jej dowiązanie, bez starań o połączenie z nim w sieć jest skrajnym nieprofesjonalizmem. Linia metra znów się kończy nigdzie (niektórzy chcą, żeby doprowadzić ją do stacji Warszawa Gocławek, a nawet dalej!) i zamiast współpracować z trasami poprzecznymi różnych rodzajów po prostu jest, przez chwilkę pod ulicą.

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji

 

 

 

 

środa, 20 marca 2019, aph521

Polecane wpisy

Komentarze
2019/03/21 18:26:06
Okazuje się, że blox.pl zamykają w kwietniu, w związku z czym trzeba się przenieść.
-
Gość: , *.adsl.inetia.pl
2019/03/22 22:36:10
Bardzo się cieszę, że jest takie rozpowszechnianie: nie stać nas na inwestycje za miliardy psujące system miasta.
-
2019/03/31 20:12:01
A tu kolejna analiza, niepokojąco podobna do pokazów wyborczych (musiał ją kandydat znać), gdzie Stadion Narodowy odpada. Niestety, pomysł, żeby zostawić dzielnice Gocław, Saska Kępa i Grochów Wielki bez metra w ogóle jest szatański!!!!!
(C) WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE Katalog-blogow.pl