Blog > Komentarze do wpisu
Ulica Mlądzka po remoncie (I)
Półroczną rewitalizację ulicy Mlądzkiej na warszawskim Grochowie Wielkim opisywałem od samego początku, ilustrując to zdjęciami. Teraz mamy podobno rzecz zakończoną, więc widać jaki chaos myślowy kierował projektantami. Jak wiemy, lokalny inspektor nadzoru budowlanego twierdzi, iż wszystko jest zgodnie z zatwierdzeniem z 2015r.

Zwracanie się do ratusza z uwagami, że projekt jest niegodny z prawem, albo zasadami inżynierii eksploatacji jest, jak zwykle bezskuteczne. Wszystko wraca jak czkawka (odsyłane i wyjaśniane, że to ekspert jest głupi), albo jest pomijane milczeniem jak wszystko, o czym piszę (nie miałby o czym gdyby było dobrze).

Sulejkowska

 Jeden z przykładów odsuwania przejścia od skrzyżowania wg jakiegoś widzimisię: jedno jest odsuwane, a drugie nie wg nie wiadomo jakiej zasady. W głębi zepsuty nr MSI bloku. Fot. Rafał Wodzicki

Nie ma żadnej zasady odsuwania przejść od skrzyżowania. Na lokalnych uliczkach robi się chaos. Pokazywałem to już dawno na wezwanie radnego, ale oczywiście nic to nie dało, mimo takiego czasu budowy. Na świecie przejścia są nawet na ukos przez skrzyżowanie, żeby ludziom było wygodniej i żeby przechodzili sprawniej, a u nas – na złość – żeby chodzili zygzaczkiem. Projektanci kombinują jakby tu nastawiać i namalować różnych znaków. Oczywiście nikt tak nie chodzi na takich uliczkach. Byłoby to zresztą niebezpieczne – poza polem widoczności. Teraz, w razie wypadku będzie ustalanie, czy ktoś szedł „prawidłowo” zygzaczkiem, czy też bezczelnie – na szagę (a tak chodzą).

 Łukiska

Pustelnicka

Kałuże na nowych przejściach to normalka. Fakt – nikt po nich nie chodzi w tym położeniu. Fot. Rafał Wodzicki

Budowniczowie, jak zwykle nie potrafili zapewnić odpowiedniego odpływu na przejściach. Kałuże robią się na całej szerokości. W sądzie będzie rozważane dlaczego ofiara wypadku nie szła po przejściu tylko obok – kałuży.

Jak widać – jest op czym pisać i od razu wiadomo, że ratusz to zlekceważy, bo przecież jak to można nie mieć szacunku dla takich „inżynierów” zatrudnianych przez niego. Widać to już od lat: żadne temat z moich blogów nie wywołuje działania i chęci naprawy.

O Mlądzkiej jeszcze będzie (drugi odcinek tylko na eksploatyka.pl).

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji

 

 



niedziela, 23 grudnia 2018, aph521

Polecane wpisy

(C) WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE Katalog-blogow.pl