Blog > Komentarze do wpisu
Trzaskowski pojechał metrem na Mordor
Już wspominałem o osiągnięciach kandydatów na prezydenta Warszawy w zakresie obiecywania kolejnych linii metra. Warto jednak szczegółowo pokazać jak to kandydat Trzaskowski, tak promowany jako zbawca przed Zbawcą, „pojechał” na Mordor. Po prostu przeczytał, że tam „przydałaby się stacja metra” i już połączył z nim podwójną stację Stadion Narodowy. Przez Grochów Wielki i Gocław, nie bardzo się zajmując potokami pasażerskimi i potrzebami wymienionych dzielnic.

Wielokrotnie już analizowałem przebiegi szynowych linii komunikacyjnych w Warszawie. M. in. odkryłem z czego wynikają wady II linii metra oraz zupełna absurdalność – trzeciej-projektowanej. W książce o szybkich kolejach miejskich, kupionej przed laty znalazłem szkic projektów metra wg planów warszawskich. Początkowo linia II miała iść na Tarchomin absurdalną drogą przez pustą Jagiellońską (wtedy Stalingradzką). Równolegle do kolejowej linii legionowsko-gdańskiej, a linia III – w kierunku Ząbek, równolegle do kolejowej linii wileńskiej. Miały się spotykać na stacji podwójnej początkowo zwanej Praga Centrum, a ostatecznie nazwanej Stadion Narodowy. Miał to być sztuczny węzeł na bezludziu. Na planiku było jeszcze kilka przebiegów hipotetycznych, narysowanych linią przerywaną.

Szkic z książki

Na planiku projektów warszawskich metra - projekty linii jakie powinny powstać. Zaiksowane są pierwotne przebiegi, z których wynika przebiegi. Proj. Rafał Wodzicki

Od razu widać, że sieć metra była projektowana w zupełnym oderwaniu od sieci kolejowej, na której wtedy jeszcze nie uruchomiono kolei aglomeracyjnej. Jeździły tylko pociągi regionalne wg rozkładów ignorujących miasto. Projektanci metra nie potrafili sobie wyobrazić, że taka kolej niedługo będzie, jak to bywa w każdym wielkim mieście, choć widać, że w przyszłości przewidywali stacje przesiadkowe. Kiedyś z jednym z nich rozmawiałem: nie wiedział, że każda linia towarowa w aglomeracji staje się linią kolei miejskiej prędzej czy później. Oznacza to po prostu nieprofesjonalizm. Brak podstawowej wiedzy o systemach transportowych w miastach. Na szkicu jednak sieć kolejowa jest, jako lokalizator sieci metra, ale też miejsc przyszłego powiązania go z koleją, które jednak nie dotyczyły inkryminowanych dwóch linii. Obie zostały w ostatniej chwili, m. in. na skutek moich protestów, zagięte na wschód i „klepnięte” przez radę Warszawy w roku 2001 (z Julianowa skrócono do Gocławia). Na szkicu sfałszowano np. sprawę stacji Ostrobramska, która wcale w tym układzie nie wypada pod ulicą o tej nazwie. Widać, że projektanci nie mogli się rozstać ze stacją podwójną Stadion Narodowy i wydawało im się, że wystarczy tylko jakoś tam połączyć ją z liniami projektowanymi (linie przerywane).

Byle jaki szkic

Artykuł z 2001 r. z byle jakim szkicem i nonszalanckim klepanie tras.

Od dawna zwracam uwagę na fakt, że o ile II linia jest po zagięciu jaka-taka, choć ma błędy, to projektowana linia III jest zupełnie absurdalna. Widać na szkicu, jak to starałem się opracować przebiegi przebiegi potrzebne (linie przerywane niebieskie). Mieszkańcy dzielnic prawobrzeżnych naprawdę mają inne potrzeby niż wymyślane przez kolejnych polityków.

Kombinowanie jakby tu uzasadnić stację podwójną Stadion Narodowy i jednocześnie „poprawić” III linię podczepiając ją do Mordoru (Zbarż, Domaniewska), widać w tym, co pokazał Trzaskowski. Jest to projektowanie typu wodzenia palcem po planie. Zupełnie nieprofesjonalne. Istotą problemu jest to, że Gocław i Grochów Wielki mają mieć wyjazd metrem w różne strony, ale przede wszystkim do Centrum. Nie ma żadnego powodu, żeby musieli jechać przez Szmulowiznę, Pragę na Świętokrzyską (nazwy Praga i Świętokrzyska, rozlały się niemożebnie) lub na Mordor.

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji



piątek, 19 października 2018, aph521

Polecane wpisy

Komentarze
2018/10/22 03:50:14
No i nie jest rzeczą prezydenta projektowanie tras metra. Ma on nadzorować prawidłowość procesu projektowania, ale o tym trzeba mieć pojęcie.
-
Gość: RJW, *.adsl.inetia.pl
2018/10/27 20:02:09
Szkic podstawowty pochodzi z książki Szybka komunikacja miejska z serii Inżynieria komunikacyjna Jerzego Ostaszewskiego i Mariana Rataja, WKŁ 1979
(C) WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE Katalog-blogow.pl