Blog > Komentarze do wpisu
Jak łatwo zepsuć system (I)
Jak wiadomo miasteczko Wesoła weszło do Warszawy POD WARUNKIEM zachowania nazw ulic nawet tych, które już w Warszawie występują. Po prostu pod warunkiem zdemolowania istniejącego od lat systemu. Mieszkańcy wymusili to dla siebie, w ogóle nie interesując się tego skutkami dla innych.

Postanowiłem dokonać analizy działu „wykaz ulic w Wesołej”, który opublikowano po wykazie ulic Warszawy. Przejrzałem tylko 20%, a więc litery A, B. C i D. Tam znalazłem DZIEWIĘĆ nazw niepowtarzających się gdzie indziej w Warszawie. Wymienię je wszystkie: Alabastrowa, Babiego Lata, Biesiadna, Borowa, Brata Alberta, Brylantowa, Cyrkonii, Dzikiej Róży i Dolomitowa. Inne powtarzają się w dzielnicach, które często wchodziły do Warszawy nie tak dawno – zmieniając swoje, by się dostosować.

Często powtarzające się nazwy dotyczą sąsiednich dzielnic administracyjnych - Wawer i Rembertów, które weszły do Warszawy – przystosowując się. M. in. dlatego w Rembertowie jest ul. Ignacego Paderewskiego, bo nie było jej w Warszawie, gdy był na indeksie. W samej Wesołej jest Rembertowska, która mogłaby pozostać, bo w Warszawie ulica o tej nazwie została zniesiona w latach 1960 (mieszkałem w jej miejscu). Są też nazwy bardzo podobne do już istniejących, jak np. Cyklamenowa w Wesołej i Cyklamenów w Wawrze, czyli za lasem.

Można było zmieniać nazwy stosując wyrazy bliskoznaczne, podobnie jak zatopiony okręt Grom zastąpił Piorun. Nie można nazw przystosowywać tylko do miejscowych nawyków. Są one przede wszystkim informacją rozróżniającą, a w drugim rzędzie dopiero spełniają funkcję estetyczną czy upamiętniającą.

 Drogowskaz uważa, że każdy pomnik to obelisk!!!

Czy drogowskaz prowadzi do obelisku w głębi?

Drogowskaz systemu informacji z dezinformującym słowem obelisk na tle rzeczywistego obelisku poświęconego dowództwu kościuszkowców prowadzący do kamienia POW (patrz plakat). Próby wytłumaczenia, że kamień to nie obelisk spełzły na niczym! Fot. Rafał Wodzicki

Do czego doprowadziła ta operacja? Ano do tego, że trzeba ciągle się zastanawiać czy chodzi o Wspólną w śródmieściu czy w Wesołej, albo Długą na Nowym Mieście czy w Wesołej. Główne ulice Wesołej mają też nazwy ważnych ulic warszawskich: Wspólna i Niemcewicza. Warszawska weszła do Warszawy wraz z Ursusem, a w Wesołej mamy drugą taką. W niektórych momentach może być to kłopotliwe, a nawet niebezpieczne. Na przykład służby ratownicze muszą się ciągle zajmować tym, że mieszkańcy Wesołej mieli w nosie system warszawski, a Warszawa chyba bardzo chciała włączyć Wesołą. Na bazarze na Grochowie leciały reklamy firmy z ulicy 1 Praskiego Pułku z zaznaczeniem, że to w Wesołej, bo na Grochowie jest taka ulica. Tak samo jadąc taksówką musimy wiedzieć, że stworzono taki bałagan! Ulica Brata Alberta w Wesołej jest znana w całej Warszawie i wiadomo, że jest w Wesołej, bo nie ma innej.

Stworzono precedens, który jeszcze nieraz zadziała, bo przecież inne miasteczka włączane do Warszawy będą się na ten przykład powoływać. Co prawda powstała teraz uchwała o tym, że nazwy nie mogą się powtarzać, przeginająca rzecz w drugą stronę.

Ja twierdzę, że w aglomeracji (ustawa aglomeracyjna!) powinno się utrzymywać jeden system nazewnictwa, bo przecież zawsze są sąsiednie miejscowości zagrożone wejściem do Warszawy, której granice bywają płynne. Tymczasem w Piasecznie nazwano ulicę Cyraneczki, choć taka nazwa istnieje w Warszawie, na Grochowie. Sam widziałem jej asfaltowanie w latach 1970.

Warto tu przytoczyć akcję tzw. dekomunizacji narzuconą przez obecną władzę występującą w roli „my wa pokażemy co to jest patriotyzm” w sposób brutalny. Dotknęło to też nazw ulic w Wesołej: nazwę ulicy Hanki Sawickiej zmieniono na Zofii Kossak-Szczuckiej, Stanisława Wrońskiego na Anny Walentynowicz, Wincentego Pstrowskiego na Bohaterów z Kopalni Wujek i 1 Praskiego Pułku WP na Władysława Raczkiewicza.

Dekomunizacja grochowska inna niz wesołowska

Grochów Wielki: dłuższej nazwy się nie dało? Fot. Rafał Wodzicki

Z tych nazw jedna powtarzała się „w Warszawie pozostałej”: 1 Praskiego Pułku. Tę zmieniono na Władysława Raczkiewicza (ciotka mało nie została jego sekretarką, gdy był wojewodą pomorskim), a tę na Grochowie Wielkim na Żołnierzy 1 Praskiego Pułku WP – też w ramach „dekomunizacji”. Jest pozytywne, że ul. 1 Praskiego Pułku w Wesołej ma inną nazwę. Oczywiście „dekomunizacja” nazwy grochowskiej przez dodanie Żołnierzy i WP jest śmieszna, czego nie rozwijam. Zwiększa też ilość wyrazów. Nikt nie będzie tak mówił. Szczęście, że nie grozi jej występowanie na tablicach pojazdów komunikacji miejskiej.

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji

http://grochowniepragapd.blox.pl/2012/10/Jak-zmieniac-nazwy-i-czy-w-ogole.html

 

 



niedziela, 13 maja 2018, aph521

Polecane wpisy

(C) WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE Katalog-blogow.pl