Blog > Komentarze do wpisu
Artur Gruntman się wypowiedział na mój temat i ważnych spraw dzielnicy (III – ost.)
Jak zareagował Gruntman na niniejszą publikację? Czy np. przeprosił za swoje obcesowe i bzdurne teksty? Ależ skąd! I nawet to niewielu razi, że takie rzeczy wypisuje działacz i historyk (nie wiem czy to prawda, bo z zachowania nie widać). Zemścił się na mnie oświadczeniem takim:

Artur Gruntman: Ups! Nasz drogi Pan Rafał ? reaktywował ? (chyba nie wie co to słowo oznacza, albo w ogóle nie wie, że publikuję, próbując rozpowszechniać wiedzę, której tacy historycy i działacze nie rozpowszechniają – RW) się na fejsie ? Samozwańczy ? inżynier eksploatacji ? (wyzwisko skopiowane od prostaków, którzy tak mnie atakują jako eksperta eksploatacji, świadczące, że kierownicy eksploatacji nie wiedzą co robią, co to jest inżynieria eksploatacji - RW) Internetu ? obecnie działacz N. (wiedza spóźniona o lata, ale tak myślą polityczni układowcy, ciągle szukając sił politycznych, a nie wiedzy - RW), który nie zauważył do tej pory koalicji międzypartyjnej ? a w swoim quasi blogu (nawet nie wie co to znaczy quasi! Widocznie wydaje mu się, że blog musi być o pierdołach; fakt - jest trudny - RW), którego ma szczęście nigdy nie czytałem (chwali się, że nie pobiera wiedzy – RW) aż do wpisu o mojej skromnej osobie ? (życzliwi ? link podesłali), w którym to kulturalnie ? jak zawsze od rzeczy ? (znów chwali się, że nie wie co czyni ubliżając nauce - RW) zwyzywał mnie od idiotów ??? sam będąc, kim? Pytam się grzecznie? (oczywiście to wspomnienie o grzeczności to tylko taki zgryw: atak na mnie nic nie ma wspólnego nawet z poszanowaniem wieku - RW)

 

Inny mój znajomy (choć wiem, że prawda dzieli teraz!), Tomasz Jabłoński który kiedyś twierdził, że szuka współpracy, zaatakował mnie z powodu upowszechniania przeze mnie wiadomości słownikowej, że dzielnica to nie osiedle, jak to sobie wykombinowała komuna po zmianie nazwy urzędowej okręgów na dzielnice (administracyjne). Gocław jest osiedlem i tyle w temacie, stwierdził, mając w d... wiedzę wszelką. Najważniejsza jest wiedza biurokratyczno-bałaganiarska, twierdzą tacy działacze i inni, którym się przypodobują.

A oto skandaliczna korespondencja z naszego domu kultury (przepraszam, zamiast słów dom, kościół trzeba używać słów centrum, sanktuarium), podobno będąca odpowiedzią na to co napisałem. Muszę to pokazać, bo ignorowanie tego chamstwa oznacza zgodę na tego typu zachowania wobec mieszkańców i działaczy (jak widać):

Dzień dobry, (tego typu inwokacja jest charakterystyczna dla prostych ludzi, być może takie oczekiwał DP - RW)

Szanowny Panie (to tylko taka figura, bo nic o szacunku nie świadczy poza tym - RW), długi czas oczekiwania przez Pana na naszą odpowiedź, był spowodowany nad wyraz obcesową formą propozycji współpracy, jaką Pan zaprezentował w pierwszym mailu. (skandaliczne chwalenie się tym, że DP postanowił mnie ukarać za brak inwokacji- RW). Sądzę, iż podstawowe zasady uprzejmości, w korespondencji mailowej, obowiązują niezależnie od osiągnięć i zasług. (pouczenia tego typu są charakterystyczne dla ludzi z kompleksami i po prostu chamskie w korespondencji służbowej; DP chce mi pokazać kto tu rządzi – RW) Natomiast, nasza prośba o obszerniejsze informacje, które są nieodzowne do podjęcia działań promocyjnych, przy ewentualnej współpracy, jest standardową procedurą, wymaganą w instytucjach publicznych. (prośba nie wiadomo o co, bo przecież wiadomo, że ustala się potrzeby techniczne i koniec, ma to tylko usprawiedliwiać niekulturalne działania CPK - RW)

 Z poważaniem (zupełny brak poważania aż dzwoni, ale tak się wkleiło do emaila, jako rzekoma grzeczność).

Paweł Dawidowicz (tak naprawdę to nie wiadomo kto to – zapewne urzędnik organizacyjny: nie chce mi się dowiadywać nawet). Centrum Promocji Kultury,03-833 Warszawa,ul. Podskarbińska 2,

A oto ta moja rzekoma obcesowość (zupełnie techniczny email!), ża którą urzędnik kultury zechciał mnie ukarać (widać takie ma kompetencje, bo reakcji burmistrza - żadnej:

Chciałbym przeprowadzić prelekcję ze zdjęciami dotyczącą naszej dzielnicy w czasie odzyskiwania Niepodległości. Rozumiem, że mogę liczyć na współpracę.

Z poważaniem

--
(-) Rafał Wodzicki,ekspert eksploatacji, publicysta, varsavianista ========================================= www.rafalwodzicki.prv.pl, http://grochowniepragapd.blox.pl, www.eksploatyka.pl, www.progressforpoland.com

Dom kultury i Żelazny Słup to tu

Olgierd Łukaszewicz po drugim zdaniu rozmowy ze mną po jego spotkaniu na temat obrony Unii Europejskiej (byłem tam jako dziennikarz i działacz), zobaczył Maję Komorowską i jeszcze kogoś. Bez słowa zwrócił się do nich w ukłonach udając, że mnie nie ma. A przecież chodziło o współpracę w sprawie Unii Europejskiej, podobno ważną dla niego. Skoro tak się zachowują ludzie kultury, którzy kadzą sobie nieprzyzwoicie bez przerwy, to co się dziwić, że i u nas tak jest? Każdy chce kierować eksploatacją nie umiejąc często wiele, a także pouczać o kulturze – nijak nie potrzebując jej wzorców.

Nawet jeśli ktoś trochę uchybi nie jest to żaden powód do takich chamskich zachowań. Jak jednak widać tylko niektórym one przeszkadzają. Chamstwo pouczające o kulturze to dopiero kuriosum! Władze w ogóle nie reagują na to, co piszę, nawet do nich personalnie. To taki sposób manipulacji. Napisałem używając nazwisk, choć zwykle tego nie czynię, żeby jednak tego typu przypadki były nauką na przyszłość dla społeczności, która podobno chce współpracować, ale dotąd tylko na własnych warunkach. Bądź se ekspertem, ale mów te głupoty co ja, bo inaczej naskoczę na ciebie.

Wydarzenia te pokazuję, że jakakolwiek poważna dyskusja jest niemożliwa, jeśli tak się zachowują działacze i rządzący. Oczywiście pozorują oni walkę o samorządności wiedzę, ale to tylko w tych dziedzinach, gdzie im „pasi”, bo tak się przyzwyczaili. Żaden z tych działaczy nie kiwnie palcem by rozpowszechniać prawdę i wiedzę. Ważniejsze są dziury w chodniku i gdzie jest jakiś sklep...

Ostatnio się dowiedzieliśmy, że mamy szanować wrażliwość idiotów smoleńskich. Tak, że ataki z obu stron mnie zupełnie nie dziwią (niezależni muszą to wliczać w koszty działalności). One w ogóle nie potrzebują wiedzy, tylko głupich igrzysk. Dlatego przecież, wszelka naprawa jest często rozwlekła w czasie (aż przyjdą nowi, którzy docenią prawdziwą wiedzę i wprowadzą jako swoją), a nawet niemożliwa.

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji, varsavianista

 

 

 



środa, 02 maja 2018, aph521

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: RJW, *.ssp.dialog.net.pl
2018/05/04 10:39:39
Odpowiedzią, jak zawsze jest milczenie (jeśli nie atak). Problemów tych nikt nie ma zamiaru rozwiązywać? Zgadzamy się na powszechne kulturalne chamstwo? na jego wpływa na hamowanie rozwoju społeczeństwa?
(C) WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE Katalog-blogow.pl