Blog > Komentarze do wpisu
Artur Gruntman się wypowiedział na mój temat i ważnych spraw dzielnicy (II)
Samozadowolenie jest duże w przeciwieństwie do zrozumienia tego co piszę. Z tego co wypisuje pan Gruntman po tym, jak mu donieśli, o tym, że jednak nie przemilczałem jego wypocin można się zorientować, że w ogóle on nie potrzebuje wiedzy eksploatacyjnej. Tylko się przejmuje tym co kiedyś widział w kontekście Nowoczesnej. Nie ma na ten temat bieżących wiadomości. W ogóle się dziwi, że ktoś się sprzeciwił jego bzdurom i usiłuje twierdzić, że deszcz pada... Bardzo się martwi o to, kto mi pozwolił być ekspertem, bo przecież nie ma pojęcia o tym, czy nim jestem. Właśnie dlatego, że jestem ekspertem byłem zdolny zauważyć i opisać te nieprawidłowości...To naprawdę jest ciężka choroba wielu ludzi, że tylko kombinują, żeby być w jakimś układzie i nie narażać się.

Tak więc przeczytajmy dalszy ciąg wypowiedzi mającej ośmieszyć mnie i wesprzeć lekceważących lub psujących moją pracę naukową. Oczywiście wolałbym pisać o współpracy, ale przecież trzeba pisać o tym, jak to demoluje się jej struktury. Przypodobując się tym, co u władzy.

Artur Gruntman: Jakość jak na Dzielnicę była wysoka (tak wysoka, że miałem o czym pisać ileś razy o bzdurach typu przyłączenie Pragi Pd. do Warszawy i jeszcze mi Burmistrz w twarz rzucił Pragę, że musi być - RW). Wola w tym samym roku swoje stulecie robiła i choć od 10 lat bogatsza od nas to skromnie im to wyszło a u nas a jakże z przytupem (mając w d... wiedzę, którą odkryłem, bo inni... RW). Ale Panie Rafale Pan zawsze twierdzi , że jest najmądrzejszy w całej wsi grochowskiej (idiotyzmy tego typu potrafią wygłaszać różni prostacy, którzy nie wiedzą o co chodzi; od razu widać, że autor czyta wyrywkowe zdania i ma w nosie sens - RW) przepraszam w folwarkach biskupów notabene płockich , to niech Pan wygrywa i zrobi wszystko lepiej (autor widocznie nie potrafi inaczej myśleć i chciałby, żebym utonął w głupocie i dziurach w chodniku; za komuny tak mówiono, żeby zamknąć buzię natrętowi, który coś wymyslił - RW). Tylko, żeby nie było potem starej maksymy ? że lepiej to już było (co to za głupoty? - RW). Serdecznie pozdrawiam z rana (pozdrowienia cokolwiek nieszczere, utopione w tym bezsensownym słowotoku o niczym – RW). Dalej dowiadujemy się, że dziury w chodniku ważniejsze dla mieszkańców... To odpowiedź na to, że napisałem, że zajmowanie się dziurami w chodniku nie prowadzi do poprawy rzeczywistej. Po prostu naprawi się dziurę, o której się pisze, zamiast tej, o której nikt nie pisze. Takie nierozwojowe przelewanie z pustego w próżne. Tak pisze inspektor kultury!!!!

 Komisarjat XI

Historyczna tabliczka numerowa („policyjna”) z wymienionym numerem komisariatu Policji Państwowej dla 11. okręgu administracyjnego Koszyki (pisownia sprzed reformy języka z 1936 r.). Dzięki varsavianistom odpisującym od siebie błąd jeszcze przedwojenny, że Warszawa była podzielona na komisariaty, a nie na okręgi (i powiaty grodzkie) mamy i inne błędy nazewnicze, takie jak Dworek Grochowski na Pradze i Gocławku. Tak działa brak wszelkiej krytyki i bezmyślność zarządzających też.

W pewnym momencie włączyła się do tej „dyskusji” Krystyna Niewójt, w ten sposób: Przeprowadzając się na Gocław wiedziałam, że nadal mieszkam na Pradze Południe. Teraz mój Urząd Skarbowy to w ogóle po prostu Praga. To chyba nie jest wina (obowiązkowo dużej litery, choć nawet książę pisze się z małej!) Burmistrza Tomasza Kucharskiego, jak pan cały czas pisze. Fakt, że deweloperzy czasem idą po bandzie z opisami, ale na określanie dzielnic i przypisywanie do nich poszczególnych obszarów, nasz Burmistrz jest raczej "za krótki". Jaki ja jednak jestem niedobry dla Burmistrza (tu trzeba z dużej litery, bo oznacza to tego burmistrza, o którym mowa).

Z przykrością muszę stwierdzić, że i ta wypowiedź oparta jest na potoczności i pobieżnym zapoznaniem się z tym co piszę. W tle jest nagła potrzeba obrony Wspaniałego Burmistrza przed prawdą, o której piszę. Jest bardzo biedny – bo za krótki i dlatego musi opowiadać o Pradze w dniu stulecia okręgu Grochów w Warszawie, a także zgadzać się na idiotyczne kłamliwe wystawy o przyłączeniu Pragi Pd. Do Warszawy. A to, że zaledwie raz, na początku (8 lata temu) zainteresował się moimi ustaleniami i poza tym ma prawdę gdzieś, to nic takiego. Przecież tylu innych ma gdzieś... Reszta tekstu jest też typu „nie wiem – to się wypowiem” i pokażę, że ekspert się nie zna, bo US nazywa się Praga. Zalecam jednak dokładniejszą lekturę bloga grochowniepragapd.blox.pl i samego profilu społeczności na fb. Naprawdę wiedza nie polega na przeczytaniu ostatniego zdania. Burmistrz ma obowiązek używać właściwej wiedzy i naprawiać błędy, a nie tylko przypodobywać się tym lub innym, bo „ma apetyt na Pragę”. Za samo to zdanie powinien być rozliczony!

Mam nadzieję, że i ten felieton pozwoli na zrozumienie masowej roli nieprofesjonalizmu w zarządzaniu miastami, ale i każdym innym systemem eksploatacyjnym. Nie może być tak, że głupota króluje i nie wypada napisać, że to jest głupota, bo to niegrzecznie i „krzywdzi” jakiegoś funkcjonariusza, który ma nie odpowiadać za swoje zaniechania o głupoty. Nigdy za to nie ma mowy o poważnej wymianie zdań, czy prośbach o wyjaśnienie. Kto się jakoś wyróżnia jest na różne sposoby wykpiwany na zasadzie: nie wiem, ale się wypowiem. Żadnej odpowiedzialności za słowo i oczekiwanie, że się nie podlega żadnej krytyce!

(CDN)

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji, varsavianista

@Grochow.Praga

 

 

 



czwartek, 26 kwietnia 2018, aph521

Polecane wpisy

(C) WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE Katalog-blogow.pl