Blog > Komentarze do wpisu
Dobre przykłady czyli wzorce eksploatacyjne
Nieraz już pokazywałem przykłady parkowania na chodniku lekceważącego dobre obyczaje. Każdego dnia mogę robić nowe zdjęcia. Kierowcy, mający certyfikaty w postaci prawa jazdy najczęściej w ogóle nie wiedzą jakie są przepisy w tej sprawie. Zachowują się tak jak tłum innych.

Nie tak dawno sfotografowałem wielki czerwony samochód, który nie tylko wystawał zwisem na chodnik, co jest stałe w tym miejscu, ale po prostu stanął w poprzek. Kierowca nie przejmował się pieszymi w ogóle! Potem jeszcze tern samochód stawał tak kilkakrotnie.

 Mam wielki czerwony samochód i co mi zrobicie?

Kilkakrotnie ten wielki samochód parkował tak.

Prócz wystawiania w poprzek chodnika zwisów samochodów i to nawet, gdy mieszczą się one w zatoce, można wielokrotnie zauważyć, chodniki (wąskie i szerokie) atakowane przez nadmierny rozrost roślinności. Nie panują nad nią właściciele tej roslinności! Jest to zresztą absurd, bo przecież zabetonowane powierzchnie (ograniczające retencję wody) są przykrywane gałęziami! Często tak, że trudno jest chodzić. Jakby tego było mało, są kierowcy, którym przychodzi do głowy, żeby sobie wjechać na taki chodnik. Lusterka ich pojazdów spotykają się prawie z gałęziami z przeciwka. Nie ma mowy przejechać tam wózkiem dziecinnym czy inwalidzkim... Tak trudno zrozumień, że to jest niewłaściwe? Że lekceważy innych ludzi?

 My obadwa mamy was gdzieś...

A tu: właściciel płotu nie bardzo dba (jak inni) o to, żeby gałęzie nie wystawały na chodnik, który ma minimalną szerokość.

Służby wszelkie powinny zachowywać się tak, by dawać przykład. Kiedyś już o tym pisałem. Okazuje się, że zachowują się one najczęściej tak jak wszyscy inni, czyli lekceważąc wszelkie zasady. Robotnicy są często zagrożeniem dla ruchu drogowego i dla siebie samych. Żadnego przykładu nie dają. Gorzej, jako postrzegani jako służby profesjonalne, dają zły przykład. Widać to np. na zdjęciu samochodu policyjnego parkującego tak jak inni. Nie pierwszy to raz nie tylko nie reagują na niewłaściwe parkowanie, ale sami to robią.

 Policja z ludem jak zawsze...

A jak parkuje policja? Ano tak jak inni.

Piszą by zgłaszać służbom nieprawidłowości. Którym? Tym, które zachowują się jak „pospólstwo”. Jasne jest dla mnie, że ich kierownicy eksploatacji są do bani. Nie potrafią sformułować warunków prawidłowej eksploatacji na wyższym poziomie niż „zróbta jakoś tam”. Gorzej: nie mają potrzeby specjalistów takich jak ja. „My to sami sobie wykombinujemy”, bo mamy stanowisko i różne dyplomy i na pewno jesteśmy dobrzy. A że dzieje się, jak na zdjęciach? Panie: kto by za tym nadążył, żeby karać.... Trudności obiektywne. Taki jest poziom kompetencji eksploatacyjnych wśród tych ludzi.

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji

 

 



niedziela, 27 sierpnia 2017, aph521

Polecane wpisy

(C) WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE Katalog-blogow.pl