Blog > Komentarze do wpisu
Sieć kolei aglomeracyjnej i metra w Berlinie a ta w Warszawie
Wielokrotnie pisałem o tym, że kolej aglomeracyjna musi być w jednym systemie z metrem (też koleją). Muszą być stacje przesiadkowe między liniami tych podsystemów. Przy projektowaniu linii trzeba od tego zaczynać. Wtedy przebiegi stają się bardziej naturalne, a efekty są wzmocnione przez relacje przesiadkowe.

 

Jest oczywiste, że w Warszawie kolej aglomeracyjna realizowana przez kolej miejską sensu stricto i kolej regionalną jeżdżącą po tych samych torach nie jest zupełnie współmierna z metrem ze względu na brak torów ruchu lokalnego na wszystkich liniach, a także ze względu na wielkość miasta i jego aglomeracji. Berlińskie pociągi regionalne jeżdżą po torach dalekobieżnych. Na pewno jednak połączenie tych systemów i dalszy rozwój systemu aglomeracyjnego będą generować efekt synergii. Zdają się tego nie rozumieć projektanci II i III linii metra, tworząc różne wygibasy i utrzymując błędy z czasów początkowych projektów, gdy w ogóle nie próbowano połączyć kolei z metrem. Miasto w ogóle nie współpracowało z koleją, a projektanci nie potrafili sobie wyobrazić, że kiedyś jednak będzie musiało. Późniejsze zmiany mają charakter często absurdalny – jak skierowanie linii „do Ząbek” na Gocław po to, żeby zachować rozgałęzienie przy Stadionie Narodowym. Opisywałem to szczegółowo, tak jak straty spowodowane i projektowane!

Publikuję tu plan kolei miejskiej i metra w Berlinie, gdzie spotykają się one lepiej lub gorzej w wielu punktach.

skm + metro Berlin

Fragment planu Berlina rozprowadzanego jako reklamówka firmy handlowej (widać jej logo). Widoczne są tu tylko linie kolei miejskiej (S) oraz metra (U). Jest kilka stacji przesiadkowych między tymi sieciami. Oznaczone są one tutaj czerwonymi prostokątami stosowanymi w miejscach najważniejszych punktów miasta, ale jest też stacja oznaczona na zielono, jak całą kolej miejska (Jannowitzbrücke – most Jannowitza).

 

Oczywiście wiadomo, że system berliński jest stary i są tam różne zaszłości historyczne. M. in. kolej miejska jeździ po wydzielonych torach zasilana przez trzecią szynę. Jest de facto metrem naziemnym (czasem w tunelu!). Przesiadki są czasami niebezpośrednie. Jest jednak oczywiste, że budując nasz system musimy korzystać z tego (i innych) przykładu. Uporczywe lekceważenie tego przez Ratusz (warszawski) oraz wszystkich decydentów oznacza ich działanie na szkodę przyszłego systemu. Po prostu dyletantyzm, co oczywiście decydenci pomijają lekceważeniem i mają za złe. Dalej promują złe rozwiązania jako niesamowite sukcesy i twierdzą, że z istnienia podwójnej stacji (150 mln. zł strat) mają wynikać sukcesy prowadzenia linii wg obecnego projektu (czyli miliardowe straty). Własności eksploatacyjne systemów projektuje się w okresie początkowym....

Przypominam więc, że już wiele słów napisałem na blogach na temat moich projektów dużo lepszych przebiegów wynikających właśnie z położenia stacji kolei aglomeracyjnej. Nie została podjęta żadna dyskusja, prócz działań odpryskowych niektórych działaczy, które nijak nie dotykają opisanych problemów.

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji

sobota, 18 czerwca 2016, aph521

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Misiek, *.dynamic.gprs.plus.pl
2016/06/19 09:36:51
U nas nie buduje się żadnego "systemu", tylko rzuca z łaski jakieś ochłapy, żeby głosowano na Panią Prezydent. Przynajmniej tak to wygląda, gdy się bliżej przyjrzeć.
(C) WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE Katalog-blogow.pl