Blog > Komentarze do wpisu
Kolej miejska w Warszawie w 1904 roku ? (1)
Ze zdziwieniem zobaczyłem na profilu społecznościowym ilustrację przedstawiającą plan Warszawy z naniesionym na nim czerwonymi liniami projektem kolei miejskich (dróg żelaznych). Linia z ruchem osobowym miejskim, droga żelazna wyłącznie miejska - brzmią opisy. W rogu na dole informacja o drukarzu: Lit. (litografia) W. Główczewski. Chmielna 18.

Średnicowe linie tramwajowe (wtedy je też nazywano koleją np. konną) w pewnym sensie odpowiadają dzisiejszym liniom metra. Krzyżują się w Ogrodzie Saskim. Stąd może przekonanie, że już wtedy myślano o metrze w Warszawie. Trudno sobie wyobrazić, by metro wykonywało takie podjazdy do dworca centralnego, czy też miało krótki wspólny odcinek w Ogrodzie Saskim, choć rzeczywiście zastanawia takie obejście się z nim. Co prawda Ogród był przecięty od strony zachodniej przez ul. Marszałkowską, jednak reszta jest ważną częścią Warszawy – przez lata to był największy obiekt na planie.

 Chodziło o linię na obwodnicy kolejowej i dwie linie tramwaju krzyżujące się w Ogrodzie Saskim. 1904 rok to było cztery lata przed uruchomieniem linii tramwaju elektrycznego i długo przed powstaniem kolejowej linii średnicowej. Wtedy właśnie uruchomiono linię kaliską, o szerokości rosyjskiej toru, prowadzącą do granicy z Prusami. Na planie widać ją, a nawet ma być wykorzystany jej przebieg do włączenia linii obwodowej do linii średnicowej. Widać to charakterystyczne wybrzuszenie w południowo-zachodnim narożniku linii. Na tym projekcie linia średnicowa jest, choć nie ma jeszcze ani mostu Poniatowskiego, ani parku Skaryszewskiego (jest nazwa skaryszewskie pastwisko miejskie, od której wziął nazwę park).

Koleje miejskie - projekt  z 1904 r.

Warszawa była wtedy miastem stosunkowo niewielkim (aczkolwiek trzecim w Rosji po Moskwie i Petersburgu!), ścieśnionym przez umocnienia twierdzy, co widać na planie. Obwodnica kolejowa jest w większości poza gęstą zabudową. Niemniej czerwona linia okólna opisana jest jako linia pasażerskiego ruchu miejskiego. Brak jest informacji jakiej szerokości miałby być tor (normalnej czy rosyjskiej). Widać kilkanaście przystanków, z które faktycznie zostały potem zbudowane, albo są projektowane. I tak „Smolna” to dzisiejsze Powiśle, „Rogatka Jerozolimska” to Ochota, „Wola” to Koło, „Cytadela” to W. Gdańska, , a „Czyste” to W. Zachodnia. Do dziś projektowane są dopiero stacje takie jak „Powązki” (niesłusznie jako Powązkowska). Co więcej, już wtedy pojawia się nazwa W. Centralna!

Dopiero 11 lat później Rosjanie wyszli z Warszawy, a 12 lat. później włączono do niej wsie otaczającego wianuszka. 15 lat później już Sejm wolnej Polski podjął decyzję o budowie linii średnicowej. Średnicowy tunel pod alejami Jerozolimskimi zbudowano jednocześnie budując nowy dworzec Główny, skądinąd nazywany w publikacjach centralnym.

Przystanki kolejowe we wskazanych miejscach zbudowano częściowo już po drugiej wojnie światowej, podobnie jak tory lokalne na średnicy, które wypadły po stronie południowej, a nie północnej. Osobnych torów na reszcie obwodnicy nie zbudowano dotąd i pewnie nie jest to potrzebne na razie.

Rafał Wodzicki, ekspert eksploatacji

Ciąg dalszy na grochowniepragapd.blox.pl

sobota, 02 stycznia 2016, aph521

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: RJW, *.bielsko.dialog.net.pl
2016/01/02 20:45:31
Na rogu alej Jerozolimskich i Żelaznej zbudowano w 1902 r. dworzec Kaliski, co było wymuszone szerszym rozstawem szyn niż kolei warszawsko-wiedeńskiej. Na planie tym jego nie ma. Najpewniej planowano ujednolicenie szerokości torów w węźle. Inaczej nie byłoby tak łatwo z linią średnicową i koleją miejską.
-
Gość: RJW, *.bielsko.dialog.net.pl
2016/01/02 20:48:56
Wiadukt kolei kaliskiej, po którym zapewne miała iść i kolej miejska można do dziś obejrzeć w rejonie ul. Armatniej.
(C) WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE Katalog-blogow.pl