Blog > Komentarze do wpisu
Warszawski plan transportowy
Przedstawiony został do konsultacji projekt planu transportowego (planu eksploatacji transportu) dla Warszawy. Myślałem, że da się to jakoś prosto poprawić. Niestety – w dokumencie tym zupełnie zignorowano wiele ważnych elementów, w tym redakcję techniczną i językową. To, że lekceważy się prawie wszystko, co piszę jest dla mnie już oczywiste. Nie ma sensu, żeby ekspert pisał konsultacje tak jak mieszkańcy traktujący sprawę intuicyjnie. Pewne jest, że niewiele to da. W związku z tym, postanowiłem opublikować szkicowe poprawki do tego, co jest. Przynajmniej czytelnicy będą wiedzieli, z czym mają do czynienia i dlaczego nie poszykuje się w Polsce fachowców od eksploatacji, wiele rzeczy rozwiązując po amatorsku. Na zasadzie: a nuż się uda. A oto link do projektu: http://www.transport.um.warszawa.pl/sites/default/files/Plan%20Transportowy_tekst%20ze%20spisem%20ter%C5%9Bci_0.pdf

Tytuł: nie musi być tu tyle słów. Zasad zrównoważenia transportu należy przestrzegać, a nie pisać o tym już w tytule, zaciemniając sens. Trzeba unikać powtórzeń:

PLAN ROZWOJU TRANSPORTU ZBIOROWEGO W AGLOMERACJI WARSZAWSKIEJ

str. 2- zamiast:

„Plan zrównoważonego rozwoju transportu zbiorowego dla m. st. Warszawy (…)” został przygotowany przez pracowników Biura Drogownictwa i Komunikacji oraz Zarządu Transportu Miejskiego.

należy krótko:

przy współpracy Zarządu Transportu Miejskiego

 

I dalej - prawidłowa redakcja i uwagi na temat niektórych wad dokumentu:

 

str. 5 - 1. Cele i metodologia

Plan formułuje założenia dla publicznego transportu zbiorowego, którego organizatorem lub współorganizatorem jest m. st. Warszawa. Usługi te winny być organizowane na możliwie wysokim poziomie. Publiczny transport zbiorowy jest wypadkową zidentyfikowanych, uzasadnionych potrzeb transportowych oraz finansowe, prawne, techniczne i organizacyjne możliwości ich zaspokojenia. Plan ma służyć harmonijnemu rozwojowi aglomeracji warszawskiej, zgodnego z najnowszymi zdobyczami wiedzy fachowej, a także tzw. dobrymi praktykami oraz przy ograniczania negatywnego wpływu transportu na środowisko naturalne. Plan powstał jako realizacja zapisów ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r. o publicznym transporcie zbiorowym oraz rozporządzenia ministra infrastruktury z dnia 25 maja 2011 r w sprawie szczegółowego zakresu planu zrównoważonego rozwoju publicznego transportu zbiorowego (Dz. U. z 2011 r. nr 117 poz. 684). Nie odnosi się on do komunikacji miejskiej organizowanej samodzielnie przez poszczególne gminy sąsiadujące z Warszawą.

 

str. 35 – Poza główną siecią kolejową, na własnych torach, istnieje wydzielona aglomeracyjna linia Warszawskiej Kolei Dojazdowej.

68 stacji jest dostępnych w systemie biletowym ZTM (pociągi kolei miejskiej są częścią systemu ZTM i mają odpowiednie kasowniki), z czego pociągi KM i WKD dla mających bilety wskazane i nie wymagające kasowania.

 

str. 36 - Metro: w nawiasie literówka „najwiocej”.

Autobusy: Niepotrzebne kropki w liczbach. Było wyposażonych w wiaty przystankowe = miało wiaty przystankowe.

 

str. 37 Blisko 90% torowisk funkcjonuje w formie wydzielonej od pozostałego ruchu drogowego = Blisko 90% jest wydzielone.

funkcjonowały 565 przystanki tramwajowe... = było 565 przystanków tramwajowych i tramwajowo-autobusowych.

 

str. 39 – W celu uprzywilejowania komunikacji miejskiej tworzone są dla niej wydzielone pasy ruchu, w tym wspólne. Ich długość wynosi 4850 m (tabela 2.11).

 Plan transportowy....

str. 40 – Informacje dotyczące zachowań komunikacyjnych mieszkańców pochodzą z Warszawskiego Badania Ruchu 2005 (tabele 3.1 i 3.2) oraz z badań ankietowych Barometru Warszawskiego.

Liczba podróży transportem zbiorowym zależy od: liczby mieszkańców, struktury demograficznej (grupy wiekowe), ruchliwości, motywacji podróży, rozmieszczenia źródeł i celów ruchu i jakości systemu transportowego. Ruchliwość w obszarze aglomeracji warszawskiej w dzień powszedni wynosi 2,1 podróży na dobę.

 

str. 42 - Popyt na usługi transportowe wynika z szeroko rozumianej dostępności systemu transportowego oraz jego jakości (eksploatacyjności).....

… 2013 r. we wszystkich środkach komunikacji aglomeracyjnej, na podstawie wszystkich rodzajów biletów ZTM oraz uprawnień do przejazdów bezpłatnych (z uwzględnieniem osób jeżdżących bez biletów).

 

UWAGA: NIE NALEŻY UZYWAĆ ZBITKI „OFERTA WSPÓLNY BILET”: ani on wspólny, ani nie ma potrzeby dodawania słowa OFERTA gmatwającego rzecz.

 

Jak wynika z tabeli 3.4 największe przewozy realizują autobusy, a następnie tramwaje i metro.

 

str. 43 -

W tabeli 3.4 Kolej - Szybka Kolej Miejska = kolej miejska,

Kolej – Koleje Mazowieckie = kolej regionalna

 

CHODZI O NAZWY RODZAJOWE (TRAMWAJ, AUTOBUS, METRO), A NIE O NAZWY PRZEWOŹNIKÓW!

 

Nie należy używać skrótów typu WBR 2005, żeby się ludzie zastanawiali co to znaczy. Wystarczy „badanie z 2005 r.”.

 

str. 44 – Głównymi generatorami ruchu są także węzły przesiadkowe.

 

Usunąć słowo „zasadniczo” i ostatnie zdanie tego akapitu. Wiadomo, co obsługują autobusy.

 

str. 45 – ostatni akapit – pustosłowie i potoczne: „następne w kolejności”.

 

str. 46 – w podpisie do rys 3.4 i 3.5 chodzi o operatorów, a nie wszystkie środki transportu.

 

str. 54 - 4 kolei miejskiej (bez nazwy Szybkiej Kolei Miejskiej w nawiasie)

W tabeli 4.1 – SKM = kolej miejska (chodzi o nazwy rodzajowe, a nie operatorów)

 

str. 56 – dalej już nie mam siły...

W ogóle nie ujęto sprawy nazewnictwa stacji systemu kolejowego. W zupełnie nieuzasadniony sposób jest to w gestii kolejarzy, podczas gdy dla aglomeracji musi to być kontrolowane przez Warszawę! Projekt uporządkowania nazw systemu kolejowego przedstawiałem (czasem bym go jeszcze poprawił z powodu pewnych moich błędów, albo lepszych rozwiązań). ZTM próbował to i owo zmienić, wiem, ale spotyka się to ze sprzeciwem na zasadzie „jest jak jest i po co to ruszać”. Ludzie się przyzwyczaili... Niestety ratusz także dopuścił do rozszerzania bałaganu w zakresie nowych stacji metra i kolei aglomeracyjnej. Co najmniej cztery stacje zostały źle nazwane ostatnio. A nie jest to rzecz nieważna w planie transportowym...

Sprawa jakości przesiadek, została potraktowana powierzchownie, choć wiele węzłów warszawskich wymaga kilometrowych wędrówek. Pisałem o tym artykuły. Nie znalazło to odzwierciedlenia w tym dokumencie

Sprawa jakości eksploatacyjnej projektów (eksploatacyjności) jest wspomniana powierzchownie i bez zrozumienia co to znaczy. Nie ma tu żadnej systemowości. Wszystkie projekty sklejane na chybił trafił udają system. Czasem się udaje, ale opisywałem już jak to wygląda w zakresie projektów tramwajowych i metra.... Absurdalne odpowiedzi otrzymywane z Ratusza w tym od dyrektora Reksnisa wskazują, że nic się nie da zrobić bez kardynalnych zmian w samym Ratuszu.

Zupełnie nieuzasadnione jest używanie pojęcia PKP w zakresie opisu kolei aglomeracyjnej. PKP nie jest synonimem kolei już, ani PKP nie prowadzi żadnego ruchu aglomeracyjnego w Warszawie. Skrót PKP nie powinien być eksponowany na stacjach, ani na tablicach autobusów. Powinno być używane pojęcie Stacja, tak jak w MSI, co stało się zresztą w Łodzi.

Przy okazji należy wspomnieć na konieczności wyeliminowaniu prowincjonalizmu „przystanek warunkowy”. Nigdy w Warszawie tak nie nazywano przystanku na żądanie. Nie ma powodu językowego, żeby gmatwać to proste określenie: „przystanie pod warunkiem jeśli się wyrazi żądanie zatrzymania”.

Napisałem to, mimo wszystko z poczucia obowiązku,. Jako działacz warszawski i ekspert eksploatacji, przede wszystkim transportu, który nie ma możności wpływać inaczej z powodów wspomnianych. Jeżeli ktoś może niech wpłynie na decydentów, żeby jednak rzecz szła do przodu.

Rafał Wodzicki, ekspert eksploatacji, redaktor

 

 

środa, 18 lutego 2015, aph521

Polecane wpisy

(C) WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE Katalog-blogow.pl