Blog > Komentarze do wpisu
Rowerem jakoś tam przejechać
Taka jest myśl przewodnia przepisów rowerowych z takim hukiem wprowadzonych niedawno. Pisałem o nich już, ale wypada teraz, po jakimś czasie. Oglądałem ostatnio tabelkę z mandatami dla rowerzystów! Po prostu usiłuje się zrobić z nich prawie kierowców. Zarówno ze sportsmena jak i ze starej babci.... Mają jakoś przejechać zgodnie z wydumanymi przepisami. Więc przypominam: w eksploatacji nie ma nic jakoś jeżeli jest ona projektowana zgodnie z wiedzą terotechniczną. Jak na razie wielu nie wie co to znaczy, czy chce kierować eksploatacją nie mając adekwatnych kompetencji.

A oto przykład jakie kompetencje eksploatacyjne miał projektant tego czegoś, co istnieje naprawdę w wielu miejscach. Z miejsca oznaczonego gwiazdką, gdzie są stojaki na rowery NIE MOŻNA jechać zgodnie z wydumanymi przepisami:

Rowerem jechać wg przepisów

Odległości mijania się z pieszymi i innymi rowerami są znacząco zmniejszane gdy dzieli się chodnik na część dla pieszych i namalowaną ścieżkę rowerową (na która zresztą piesi sobie wchodzą, bo przecież mało ich obchodzą obrazki namalowane na chodniku i jakieś niebieskie znaki co chwila się pojawiające: wiedzą przecież, że znaki drogowe dotyczą pojazdów). Jak to wygląda naszkicowałem:

 Odległości mijania się.

Ścieżka wyznaczona kosztem chodnika za pomocą namalowanego pasa. Jest to twór powodujący wiele zagrożeń. Odległość mijania się pieszych i rowerów są nieraz rzędu 30 cm. W każdej chwili grozi wtargnięcie pieszego na ścieżkę rowerową. Wynika to tak z braku poszanowania przepisów, jak i z nieświadomości wielu ludzi, w tym dzieci i zwierząt.

Wymaga to stawiania wielu znaków i sygnalizatorów, które często są niezauważane, bo przecież uważać trzeba na pieszych, a ci nie zwracają na nie uwagi z natury rzeczy. Nawet ci, którzy mają prawo jazdy!!!!

Gdańsk ścieżka z kibicem Espania

  Chodnik z dopuszczonym ruchem rowerów.... Ogólną zasadą najczęściej przestrzeganą przez ludzi – zarówno pieszych jak i rowerzystów jest zasada ruchu prawostronnego. Gdy dotyczy ona chodnika podzielonego na część pieszą i rowerową sytuacja wygląda jak wyżej. Gdy jeździć i chodzić można cała szerokością odległości mijania się są wielokrotnie większe. Można też żądać od rowerzystów jazdy w odległości minimum metr od pieszych i zachowania szczególnej uwagi. Nie trzeba stawiać żadnych znaków drogowych. Jedynym wymogiem jest jazda zgodnie z warunkami: zapełnieniem i stanem chodnika. Uczy też wzajemnego zwracania na siebie uwagi przez pieszych i rowerzystów. Tak jest na wielu miejscach od zawsze.

 Przejeżdżanie po przejściach dla pieszych:

Gdy przejście jest szerokie i puste nie stwarza to żadnego zagrożenia jeśli przestrzega się przepisów dla pieszych, a także nie wmawia się kierowcom, że mogą robić cokolwiek z rowerzystą, bo to zawsze on będzie winien... Na przejściach gdzie pojawia się duży ruch pieszy należy prowadzić bokiem przejazdy rowerowe, choć ostrożne przejeżdżanie wraz z pieszymi też nie stanowi zagrożenia w normalnych warunkach.

Żądanie przechodzenia przez pasy co chwila niweluje zalety roweru, a także może być dla wielu trudne, a czasem niebezpieczne. Wmawia to kierowcom i pieszym, że przyczyną wypadku jest zawsze rowerzysta. Podobnie żałosne jest kończenie ścieżki na chodniku 1 metr za przejazdem przez jezdnię? I co dalej????? Samolotem???

Na poniższym zdjęciu konflikt między pieszymi i rowerzystami został skonstruowany przez projektanta zygazkowatego przejścia oraz przez brak przejazdów (a nawet możliwości przejazdu) dla rowerów obok przejścia.

 Rowerzyści na przejściu

Ścieżka rowerowa powinna być swego rodzaju rowerostradą do jazdy szybkiej na duże odległości. Ma być równa i sprzątana (odłamki szkła są tam niedopuszczalne). Tak jak autostrada powinna być zabezpieczona przed ruchem niepowołanych pieszych i samochodów. Autostrady są specjalnie ogradzane nawet przed zwierzętami, z którymi zderzenie jest z reguły tragiczne i kosztowne.

Rower nie jest pojazdem drogowym, jak to się próbuje wmówić. Jest pojazdem, który może pojechać wszędzie w sposób odpowiedni do środowiska. Trzeba tylko żądać, aby nie było to niebezpieczne. Jak długo za nasze podatki będą powstawały takie systemy eksploatacyjne, nie tylko w dziedzinie rowerów?

(C) Rafał Wodzicki, ekspert eksploatacji

wtorek, 12 czerwca 2012, aph521

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Rafał Wodzicki, *.adsl.inetia.pl
2012/06/13 08:37:29
Zagrożenia wynikają też z obecności osób niewidzących i niesłyszących oraz niepełnosprawnych umysłowo, a także ustawiania instalacji miejskich takich jak słupki, kioski, przystanki wg widzimisię. Żadnymi przepisami się tego nie obejmuje... Bo i nie można objąć: trzeba po prostu unikać konfliktu...
-
Gość: Rafał Wodzicki, *.adsl.inetia.pl
2012/06/13 19:32:00
Jeśli zrobi się czerwoną połowę chodnika i potem zdejmie znaki wielu rowerzystów i tak się tam pcha....
-
Gość: Rafał Wodzicki, *.adsl.inetia.pl
2012/08/22 20:29:15
(C) WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE Katalog-blogow.pl